ul. Graniczna dziurawa jak ser

Temat dróg w Polsce to temat rzeka. Podobnie jest w gminie Dopiewo. Cudowny przykład to ulica Graniczna. Domyślam się że asfalt kończący się wraz ul. Szkolną nie biegnie dalej, bo ul. Graniczna należy już do Zakrzewa i nie można było jej od razu wyasfaltować. Tego tylko się tego moge domyślać. Tak samo jak tego, że na pewno nie było na to pieniędzy a poza tym są ważniejsze drogi w gminie. Wszystko jasne, ale mamy XXI wiek. Poza tym jest Unia Europejska, którą należy doić. W każdym razie jadąc samochodem, można się na Granicznej utopić. Osobiście rozwaliłem tam już dwa łączniki stabilizatora, a syfu, który mam na karoserii nie wspominam.
Inny temat to przejście tà ulica po deszczu na własnych nogach. Ja wybrałem się tam kiedyś po zmroku na spacer z żoną . Nie mieliśmy niestety latarki, a szkoda, bo Graniczna nie jest oświetlona na całej swojej długości. Jest takie miejsce na odcinku Owsiana/Krótka, na którym latarni nie ma wcale a pozostałe nie oświetlają tego odcinka wcale. Zestawiając to z błotem i dziurami otrzymujemy niezłą ścieżkę zdrowia. Pomijam fakt, że można tam dostać w łeb, nie wiedząc nawet kiedy i z której strony. 
Zapraszam władze gminne do spaceru tą drogą po deszczu. Buty założyć lekkie, spodnie jasne. Emocje gwarantowane!
No i ul. Krótka. Tam się już nawet nie zapuszczam, pewnie z resztą ku uciesze jej mieszkańców. Są tam takie kałuże, błoto i dziury, że czasem nawet jazda samochodem jest ryzykowna.
Ktoś w gminie chyba zajmuje się konserwacją takich gównianych dróg, bo czasem na Graniczną wysypuje się gruz, albo wyrównuje się ją spychaczem. Fajnie, ale starcza to na kilka dni, a taka konserwacja jest robiona ze cztery razy do roku.
Poniższe zdjęcia nie oddają niestety dramatycznego stanu tych dróg, bo nie były robione po wielkich deszczach. Poza tym, to tylko zdjęcia. Przejechać się Graniczną własnym samochodem, to jest to!

0 Odpowiedzi do “ul. Graniczna dziurawa jak ser”



  1. No Comments Yet

Napisz odpowiedź